2021/12/24

Rozdział 12 ﹝13﹞: Trudno jest nie pogardzać nieuczonym.

(Rozdział 12 ﹝13﹞) Krótka rozmowa na temat Pisma czterdziestu dwóch rozdziałów wypowiedzianych przez Buddę


Współ tłumacze w czasach wschodniej dynastii Han w Chinach (25–200 n.e.): Kasyapa Matanga i Zhu Falan (który przetłumaczył wspomniane Pismo z sanskrytu na chiński).
Tłumacz w czasach współczesnych (A.D.2018: Tao Qing Hsu (który przetłumaczył wspomniane Pismo z chińskiego na angielski).

Nauczyciel i pisarz wyjaśniający wspomniane Pismo: Tao Qing Hsu 


Rozdział 12 13: Trudno jest nie pogardzać nieuczonym.

 

Trudno nie pogardzać nieuczonym. Jest to trzynasta trudność spośród dwudziestu trudności wymienionych przez Buddę Siakjamuniego w tym rozdziale.

 

„nieuczący się” oznacza tych, którzy jeszcze nie poznali Buddy. W historii lub na Tajwanie doświadczyliśmy, że ci, którzy nauczyli się Buddy i mają niewielką wiedzę o buddyzmie, którzy nie osiągnęli jeszcze pełnego oświecenia i uważają się za lepszych i lepszych niż inni ludzie. Kiedy z nimi rozmawiamy, czujemy dużą presję i dyskomfort. To dlatego, że nie usunęli jeszcze arogancji ego.

 

Są naszym odbiciem. Kiedy nauczyliśmy się Buddy, musimy zastanowić się nad sobą, czy usunęliśmy arogancję ego? Czy gardzimy nieuczącym się? Kiedy uczę się Buddy, również popełniłem taki błąd. Pogardzałem także tymi, którzy nie są zainteresowani nauką Buddy, dopóki nie przeczytałem Pisma Buddyjskiego, które wspomina, że ​​wszyscy są równi w ciele Pustki i wszystkie żywe istoty mają naturę Buddy.

 

W innym rozdziale wspomniałem o Bodhisattwie, który jest nazywany Często-nie-gardzącym. Kiedy był mnichem buddyjskim i widział ludzi, złożył razem dłonie, szanował i kłaniał się tym osobom, mówiąc im, że w przyszłości zostaniesz Buddą, więc nie śmiem tobą pogardzać. Często to robił i mówił takie rzeczy. Niektórzy uważali go za wariata i rzucali w niego kamieniami. Uciekł, a potem stanął daleko, by stanąć twarzą w twarz z tymi ludźmi, zawsze składał razem dłonie, szanował i kłaniał się tym ludziom i głośno im mówił, że wszyscy staniecie się Buddą w przyszłości, więc nie śmiem pogardzać ty. Dlatego ludzie nazywają go Bodhisattwą Często-nie-gardzącym. Historia ta jest opowiedziana przez Buddę Siakjamuniego w Pismach Buddyjskich. Ta historia przypomina nam, że nie powinniśmy gardzić żadną osobą, nawet jeśli nie uczy się buddyzmu.

 

W naszym życiu mieliśmy do czynienia z różnymi ludźmi, którzy posiadają różne rodzaje wiedzy, specjalizacji i technologii, a nawet posiadają specjalne zasoby w kraju lub na świecie. Posiadają wyższość i dlatego gardzą życiem zwykłych ludzi.

 

Większość ludzi żyje w ubóstwie i cierpi w życiu. Niestety nie wiedzą, dlaczego są biedni i cierpią w życiu. Nie mają wystarczającej wiedzy i specjalizacji, aby poprawić swoje życie, nie mówiąc już o posiadaniu specjalnych zasobów w kraju. Mogą wiedzieć, że są pogardzani. Ale nie mogą zrobić nic, aby zmienić fakt poprzez pozytywną mądrość.

 

Jeśli mamy szczęście, że posiadamy wiedzę, specjalizację i mądrość lub posiadamy specjalne zasoby, nie powinniśmy pogardzać tymi osobami, które cierpią w życiu. Lepiej jest dla nas zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc im wyzwolić się z cierpienia, ponieważ jesteśmy równi w ciele Pustki i mamy naturę Buddy. W przyszłości staną się Buddą. Pomaganie im oznacza również pomaganie sobie.

 

Jest wiele sposobów pomagania ludziom. Ale czy zauważyłeś, że niektórzy ludzie są gorliwi, by pomagać innym, to jednak sprawia, że ​​gorliwe osoby są uwikłane w problem pomaganych ludzi. I wtedy taki problem rodziłby nowy problem dla gorliwych osób. Innymi słowy, to nie tylko problem pomocy ludziom. Stało się to problemem ich obojga.

 

W swoim praktycznym doświadczeniu odkryłem, że niektórzy ludzie, którzy proszą o pomoc z zewnątrz, są z powodu braku mądrości, by poradzić sobie ze swoim osobistym problemem psychicznym. Innymi słowy, kiedy proszą ludzi z zewnątrz, aby coś zrobili i im pomogli, nie jest to główny problem. Głównym problemem jest ich zaburzenie w aktywności umysłowej. Oplatają się i gromadzą w swoich negatywnych emocjach i myśleniu. A to wpływa na ich relacje z rodziną i metody radzenia sobie z różnymi sprawami. Poczuli również swój problem psychiczny i uczęszczają na kurs umysłu. To, co mnie zaszokowało, to fakt, że taki kurs prawie im nie pomaga. Ich zaburzenie w aktywności umysłowej nadal istnieje. Czemu? Ponieważ taki kurs nie dotyka sedna prawdziwej mądrości.

 

Jeśli więc gorliwie pomagamy ludziom, nie powinniśmy być ślepi. Lepiej jest dla nas korzystać z mózgu i mądrości, aby nie wpaść w splątany problem i kłopoty. Najlepszą pomocą jest przekazanie prawdziwej mądrości tym, którzy proszą o pomoc. Drugą pomocą jest przekazanie im wiedzy. Kiedy mieliby mądrość i wiedzę, byliby silni w sercu i niezależni w życiu, iw końcu mogliby znaleźć sposób, łącznie z wiedzą i specjalnością, aby poprawić swój problem, w tym biedę.

 

Gdybyśmy rozumieli taką metodę i mieli taką zdolność pomagania ludziom, nie gardzilibyśmy nieuczonym.

  

Język angielski: Chapter 12 13 : Not to despise the un-learner is difficult.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz