Rozdział 12 ﹝8﹞: Żadnych urazów, gdy bycie poniżonym jest trudne.
Żadnych urazów, gdy upokorzenie
jest trudne. Jest to ósma trudność z dwudziestu trudności, o których mówił w
tym rozdziale Budda Siakjamuni.
Kiedy jesteśmy znieważeni i
zranieni, łatwo jest mieć poczucie urazy, a następnie wzbudzić nienawiść do
ludzi. Dzieje się tak dlatego, że mamy silne ego i poczucie własnej wartości
oraz silnie przywiązujemy się do ego w naszym wnętrzu. Po drugie, przywiązujemy
się i podążamy za dźwiękiem, słowami, znaczeniami odgrywanymi przez ludzi oraz
z tym, co wydarzyło się w naszej sytuacji na zewnątrz.
Innymi słowy, poszukujemy naszego
wewnętrznego ego i odwracają nas te dźwięki, słowa, znaczenia i sytuacja.
Oznacza to, że jesteśmy uwikłani w te rzeczy. Wtedy nasze serce byłoby jak
mętna woda. Jak to możliwe, żebyśmy w tej chwili byli jasni i spokojni? Dlatego
żadna uraza z powodu upokorzenia nie jest trudna.
Budda Siakjamuni nauczał nas, że
wszystkie rzeczy są iluzją, ponieważ wszystko to jest połączone z przyczynami i
warunkami. Zmieniają się w każdej chwili. To jest nietrwałe. Ponieważ jest
nietrwałe, nie powinniśmy się do niej przywiązywać i nie podążać za nią.
Co więcej, ego powinno zostać
porzucone. W sytuacji niczego nic nie mogło zaszkodzić. Dlatego z rozdziału 8
dowiedzieliśmy się:
Budda powiedział: „Złośliwa osoba
krzywdzi cnotliwą osobę, na przykład plując śliną w kierunku nieba, ślina nie
dociera do nieba, ale spada na siebie; by rozsypać kurz w odwrotnym wietrze,
kurz nie dociera tam gdzie indziej, ale zostaje sprowadzony z powrotem do
siebie. Cnota nie ulega zniszczeniu. Katastrofa całkowicie rujnuje się.”
Tak więc, kiedy jesteśmy niczym w
naszym wnętrzu i na zewnątrz, co byłoby znieważone lub skrzywdzone? Jak to
możliwe, aby obrazić lub skrzywdzić nic? Kiedy zdamy sobie z tego sprawę,
wiemy, że każdy również nie ma nic w swoim wnętrzu i na zewnątrz. Bez względu
na to, czy upokarzamy innych, czy innych ludzi, którzy upokarzają nas, wiemy,
że to wszystko jest iluzją. Dlatego mądra osoba nie obrażałaby ani nie
krzywdziła innych.
Wszystko jest iluzją. Iluzja jest
utrzymywana przez większość ludzi, którzy uważają wszelką iluzję za
rzeczywistą. Tymczasem przywiązują się do iluzji i dlatego wzbudzają wszelkie
uczucia, takie jak gniew, irytacja czy niechęć.
Zrozumiawszy powyżej, mądra osoba
nie pozwoliłaby się kontrolować żadnej iluzji lub nietrwałym rzeczom. Dla nich
bez urazy, gdy są upokarzani, nie jest to trudne.
W buddyjskim Pismach Cudownego
Prawa i Lotosu Budda Siakjamuni opowiedział historię o Bodhisattwie Często Nie
Pogardzającym (w sanskrycie nazywa się to Bodhisattwą Sadāparibhutą). Istnieje
Bodhisattwa. Nazywa się go „Często nie gardzący”. Z jakich przyczyn i warunków
ten Bodhisattwa jest nazywany Często Nie Pogardzającym?
Jest mnich. Kiedy widzi bhikkhu,
bhikkhuni, buddystę u mężczyzn i buddystę u kobiet, kłania się im i wychwala. A
on mówi: „Szczerze was wszystkich szanuję. Nie ośmielam się tobą pogardzać.
Czemu? Ponieważ wszyscy podążacie ścieżką Bodhisattwy, absolutnie bylibyście
Buddą. ”
Tymczasem ten bhikkhu nie czyta
specjalnie i nie recytuje pism buddyjskich, ale kłania się, nawet po tym, jak
zobaczył cztery kongregacje w oddali, idzie do przodu, aby się im kłaniać i
chwalić, i mówi: „Nie śmiem gardzić ty. Wszyscy bylibyście absolutnie Buddą.”
W czterech zgromadzeniach
niektórzy z nich budzą w sobie urazę i nieczystość, i ganią go swoimi
złośliwymi ustami”. Skąd pochodzi ten niemądry bhikkhu? Mówi, że nie pogardzi
nami i pozwala nam absolutnie być Buddą. Nie musimy mieć takich fałszywych
gwarancji”.
W ten sposób minęło wiele lat,
mnich często jest ganiony i nie pojawia się żadna uraza. Często mówi słowa:
„Byłbyś absolutnie Buddą”.
Kiedy wypowiada te słowa, ludzie
mogą użyć kija lub płytki, aby go uderzyć lub rzucić w jego stronę. Unika tych
rzeczy, odchodzi daleko i wciąż głośno mówi: „Nie ośmielam się tobą pogardzać.
Byłbyś absolutnie Buddą.”
Z tego powodu często wypowiada te
słowa, zwiększający arogancję Bhikkhu, Bhikkhuni, buddysta u mężczyzn i buddysta
u kobiet, nazywają go „Często nie pogardzającym”.
Kiedy Bhikkhu spotyka kres
swojego życia, usłyszał dźwięk Buddy Niesamowitego Króla Dźwięku w pustce
wszechświata, który mówi o Piśmie Cudownego Prawa i Lotosu. Mnich przyjmuje i
praktykuje to po wysłuchaniu, a następnie uzyskuje jasność i czystość w swoich
Sześciu Korzeniach oczu, uszu, nosa, języka, ciała i umysłu.
Ta historia mówi nam, jak być
Bodhisattwą. Po pierwsze, nie możemy pogardzać innymi, ponieważ pewnego dnia
będą oni absolutnie Buddą. Po drugie, musimy być pokorni, ponieważ każdy ma
naturę Buddy i pewnego dnia będzie Buddą. Po trzecie, nie powinniśmy żywić
urazy, gdy jesteśmy skarceni lub upokarzani.
Język angielski: Chapter
12 ﹝8﹞: No resentment when being humiliated is difficult.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz